To już 7 punkt  ( stosunek bramek 11:9)  seniorów Świtu  w piątym meczu rundy rewanżowej . Tym razem nasi zawodnicy spotkali się z mocną drużyną Nadwiślanu Kraków zajmującą piąte miejsce w tabeli. Jak zawsze trzymaliśmy mocno kciuki za naszą drużynę ale byliśmy pełni obaw czy w meczu z tak doświadczoną i mocną drużyną uda nam się zdobyć jakiś punkt. Jak wiadomo w Krzeszowicach zwyciężyła drużyna Nadwiślanu Kraków 2:1. Nasze obay były płonne albowiem seniorzy Świtu zagrali kolejny bardzo dobry mecz i byli o 5 sekund od zwycięstwa. Od  początku meczu przeważał Nadwiślan. Kamil Kłosowski obronił  na początku meczu dwie groźne sytuacje w tym jedną 200% Napastnik Nadwiślanu nie zdołał pokonać Kamila z 2 metrów. Później w zamieszaniu w polu karnym Palczewski zdobył gola. Do przerwy 0:1 dla Świtu. Po przerwie Nadwiślan rzucił się do odrabiania strat  i w jednej  z sytuacji stworzonych przez gospodarzy  padł gol na 1:1 .Po dośrodkowaniu  z boku jeden z zawodników miejscowej drużyny  strzela z głowy na 1:1 - 51 min. Później mecz był wyrównany. Pod koniec meczy faul na Krzysiaku w polu karnym i Trędota strzela na 1:2.W  90 min. piłka trafia w rękę w polu karnym Świtu  i sędzia odgwiazduje rzut  karny dla Nadwiślanu. Mecz kończy się wynikiem 2:2.  Tym sposobem brakło dosłownie 5 sekund aby nasi zawodnicy przywieżli z Krakowa 3 punty. Wielka szkoda bo zwycięstwo było tuż, tuż. Prawo panowie za wspaniałą walkę i zdobyty 1 punkt w bardzo trudnym pojedynku z Nadwiślanem Kraków na ich boisku. Zdobyte w tej rundzie siedem punktów , coraz lepsza gra i atmosfera w drużynie to to elementy , które będą procantowały w kolejnych meczach naszego zespołu. Oby tak dalej na pociechę kibiców i prestiż Klubu. Jesteśmy z wami na dobre i na złe. Świt , Świt GKS. Siła, honor i ambicja.