Świt Krzeszowice - Zagórzanka Zagórze 3-10 (0-6)

0-1 Patryk Rogowiec (9), 0-2 Dariusz Boś (15), 0-3 Mariusz Rejdych (21), 0-4 Dariusz Boś (25), 0-5 Adrian Prażmowski (35), 0-6 Dariusz Boś (44), 1-6 Patryk Majewski (50), 1-7 Mariusz Rejdych (62), 2-7 Patryk Majewski (67), 2-8 Mariusz Rejdych (83), 2-9 Jakub Bujakiewicz (85), 2-10 Adrian Prażmowski (87), 3-10 Mateusz Trędota (89)

Świt: Kukiełka - Zając, Głowacz, Kryczek, Saribekyan, Jaworski, Kowalczyk, Walas, Trędota, Dziedziak, Majewski oraz Kobierecki, Kłeczek, Szkarłat

Zagórzanka: Madeja - Zdun, Bujakiewicz, Prażmowski, Pieczka, Glistak, Krawczyk, Rejdych, Tokarek, Rogowiec, Boś oraz Kominiak, Bogacz

Końcowy wynik może stanowić spore zaskoczenie. Mierzyły się w końcu dwie ekipy rywalizujące na podobnym poziomie rozgrywek (Świt gra w krakowskiej, a Zagórzanka w oświęcimskiej okręgówce).
Wystarczy jednak spojrzeć na skład gospodarzy by dostrzec główną przyczynę tak kiepskiego dla nich rezultatu. Trzon drużyny Świtu stanowili młodzieżowcy, którym zdecydowanie brakuje doświadczenia z seniorskiej piłki.
Przyjezdni w pełni wykorzystali tę przewagę. Szczególnie w pierwszej odsłonie całkowicie zdominowali rywali, nie pozwalając im poważniej zagrozić bramce strzeżonej przez Dawida Madeję.
Sami z łatwością stwarzali sobie okazje bramkowe. Sześć z nich wykorzystali. Hat-tricka skompletował testowany przez Zagórzankę doświadczony Dariusz Boś. 32-letni napastnik grał w przeszłości m.in. w Szczakowiance Jaworzno, MKS Alwernia, MKS Trzebinia-Siersza, Jurze Łobzów, a ostatnio IKS Olkusz.
Po zmianie stron goście nieco spuścili z tonu. Co prawda jeszcze czterokrotnie pokonali Kajusza Kukiełkę, ale pozwolili przeciwnikom na zdobycie trzech goli.